Waluta:
TEL. 77 453 12 52

Nie masz produktów w koszyku.

 

 

Dziczyzna
 
Pora na grilla dla prawdziwych mężczyzn. Po udanych łowach, czas przyrzą-dzić dziczyznę. A najlepiej po myśliwsku, czyli na grillu i w lesie – oczywiście w wyznaczonych do tego miejscach. Jeżeli jednak zdarzy się tak, że nie polujemy z flintą, to możemy wybrać się do dobrze zaopatrzonego mięsnego i ustrzelić przy pomocy naszego portfela sztukę mięsa z dzika, zająca lub sarny, a potem już tylko marynować, grillować i zajadać.
 
Grillowane żeberka z dzika
 
  • 4 porcje żeberek z dzika
  • 250 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 100 ml octu winnego
  • kawałek imbiru
  • kolendra
  • tymianek
  • rozmaryn
  • majeranek
  • ziele angielskie
  • listek laurowy
  • kilka goździków
  • cukier
  • papryka
  • pieprz
  • sól

Grillowany dzik przede wszystkim wymaga cierpliwości. Dziczyzna bowiem musi marynować się dłużej niż inne mięsa, a to dlatego, żeby skruszała i nieco złagodniała. Dzika, jak i inne sztuki mięs, należy marynować aż trzy dni. A najlepiej marynować dzika w zalewie winnoziołowej.
Łączymy ćwiartkę czerwonego wytrawnego wina z setką winnego octu i dodajemy roztarte ze szczyptą soli 4 ząbki czosnku, łyżkę startego imbiru oraz zioła. Do marynaty wędrują kolejno: szczypta świeżej kolendry, szczypta świeżego tymianku oraz rozmarynu i majeranku. Dodatkowo rozgniatamy kilka ziaren ziela angielskiego, czarnego pieprzu i owoców jałowca. Zwieńczamy dzieło kilkoma rozkruszonymi goździkami bez łodyżek, listkiem laurowym i nieco dosładzamy. Marynatę uzupełniamy 250 ml wody i zanurzamy w tak powstałym roztworze porcje żeberek natartych solą, pieprzem i papryką. Wkładamy je do lodówki na 3 dni, przewracając rano i wieczorem, by dobrze przeszły winno-ziołowym aromatem.
Gdy już nadejdzie dzień pieczenia, rozpalamy grill, porządnie go nagrzewamy i oliwimy ruszt. Układamy na nim odsączone z zalewy żeberka i wypiekamy je na złocisty kolor, przewracając co jakiś czas, przez około 30 minut. Do dziczyzny znakomicie pasuje sos śliwkowy.
 
Szaszłyki z dzika z jabłkami
 
  • 50 dag combru z dzika
  • 20 dag boczku
  • 4 jabłka
  • 4 szalotki
  • 4 ząbki czosnku
  • 100 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 100 ml oliwy z oliwek
  • kieliszek żubrówki
  • rozmaryn
  • tymianek
  • estragon
  • oregano
  • łyżka jasnego miodu
  • łyżka musztardy z gorczycą
  • pieprz
  • sól

Po upieczeniu solidnej porcji dziczyzny możemy pokusić się o coś drobniejszego, np. szaszłyki. Po zaopatrzeniu się w słusznych rozmiarów kawałek combra z dzika, adekwatny kawałek boczku, cebulę i jabłka, przystępujemy do maryno-wania mięsa i owoców. Jabłka dzielimy na cząstki, usuwamy gniazda nasienne, mięso kroimy w grubszą kostkę, cebule w ósemki. Szaszłykowe składniki nacieramy solą, pieprzem i roztartymi w dwóch łyżkach oliwy z oliwek 4 ząbkami czosnku. Dodajemy łyżkę miodu i łyżkę musztardy francuskiej z gorczycą oraz posiekane świeże zioła, po łyżeczce rozmarynu, tymianku, estragonu i oregano oraz 100 ml oliwy z oliwek. Dokładnie mieszamy i zalewamy setką wytrawnego, czerwonego wina. Wzmacniamy marynatę kieliszkiem żubrówki, doprawiamy solą, pieprzem i wkładamy do lodówki na 12 godzin.
Po rozpaleniu grilla, nagrzaniu węgla i naoliwieniu rusztu, odsączamy mięso, cebulę oraz jabłka z marynaty i nadziewamy je naprzemiennie na patyczki. Smarujemy ponownie marynatą, ale już na ruszcie i wypiekamy ze wszystkich stron na złocisto przez 15 minut. Szaszłyki z dzika na pewno polubią się z jogurtowym sosem grzybowym.
 
Hamburgery z dzika
 
  • 25 dag mielonego mięsa z dzika
  • masło
  • kolendra
  • majeranek
  • tymianek
  • rozmaryn
  • strączek chili
  • bułki z ciemnego pieczywa
  • ulubione dodatki
  • sosy

Hamburgery na dziko? Można i tak. Wystarczy zaopatrzyć się w mielone mięso z dzika i odświeżyć nasze pomysły na burgery z poprzednich rozdziałów.
Mięso wyrabiamy z masłem i oczywiście myśliwskim zestawem przypraw. Do naszej masy mięsnej powędrują zatem szczypty następujących ziół: kolendry, majeraneku, tymianku oraz rozmarynu. By nieco zaostrzyć i uatrakcyjnić smak dzikiego burgera dodamy jeszcze posiekaną drobno chili, a także kilka kropel octu winnego i kilka kropel sosu sojowego. Gdyby masa się nie sklejała, możemy ratować się jajkiem, ale starajmy się tego unikać. Mięso wysyłamy do lodówki, aby się zaprzyjaźniło z przyprawami i w tym czasie rozpalamy oraz porządnie nagrzewamy grill. Oliwimy ruszt i idziemy po dzika. Formujemy kotleciki, tak jak to robiliśmy wcześniej z innym mięsem, układamy je na naoliwionym ruszcie. Pieczemy około 10 minut, przekładając w połowie grillowania, aby zezłociły się z obu stron. Pod koniec grillowania na ruszt posyłamy bułeczki, najlepiej z ciemnego pieczywa, by po chwili ściągnąć całe towarzystwo z grilla i wraz z zestawem ulubionych do-datków zaserwować gotowe hamburgery. Zagryzamy frytkami, które tym razem zrobimy z cukinii.
 
Kotlety z sarniny
 
  • 4 steki z sarny
  • kilka plastrów boczku
  • szklanka maślanki
  • sok z cytryny
  • świeży rozmaryn
  • klika ziaren jałowca
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • listek laurowy
  • pieprz
  • sól

Po zaopatrzeni się w cztery steki z sarniny przystępujemy do marynowana. Zamiast wina możemy użyć nabiału. Proponujemy tym razem zamarynować naszą dziczyznę w maślance. Ma ona ten sam wpływ na mięso co alkohol, a na pewno nada mu zupełnie innego smaku. Porcje kotletów nacieramy solą, pieprzem i skrapiamy obficie sokiem z cytryny. W szklance maślanki rozgniatamy kilka ziaren jałowca i czarnego pieprzu, nie zapominamy także o pokruszonym listku laurowym. Doprawiamy świeżym rozmarynem. W przygotowanej marynacie zanurzamy nasze steki i pakujemy do lodówki na noc.
Następnego dnia rozgrzewamy solidnie grilla i oliwimy ruszt. Sarninę okładamy cienkimi plastrami boczku, spinamy wykałaczką i kładziemy na ruszt. Pieczemy kwadrans, ciesząc się, że boczek nada mięsu dodatkowej soczystości.
Do tak przygotowanych kotletów z sarny świetnie pasuje sos żurawinowy, lub sos żurawinowo-chrzanowy.
 
Udka z zająca na słodko
 
  • 4 udka z zająca
  • 250 ml czerwonego półsłodkiego wina
  • jasny miód
  • goździki
  • cynamon
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • jedna pomarańcza
  • pieprz kolorowy
  • sól

Po zdobyciu zajęczych udek i solidnym przeanalizowaniu, co można z nimi zrobić, postanowiliśmy podać coś na słodko, coś z owocami i coś z winną nutą. Szykujemy marynatę, w 250 ml czerwonego półsłodkiego wina, mieszamy dwie duże łyżki jasnego miodu, dodajemy szczyptę mielonego cynamonu, kilka goździków i odrobinę gałki muszkatołowej oraz pokrojoną w ósemki pomarańczę i podgrzewamy całość tak, jak zrobilibyśmy to z grzańcem. Uwaga! Wina nie wolno zagotować! Zestawiamy go z ognia, jak tylko nad powierzchnią zacznie unosić się mgiełka.
Studzimy winną marynatę, a udka nacieramy solą i kolorowym pieprzem. Topimy zająca w winie, przykrywamy naczynie i marynujemy mięso w lodówce przez noc. Następnego dnia odsączamy udka z zalewy, rozpalamy grill i oliwimy ruszt. Udka wypiekamy na złocisty kolor przez około pół godziny, co jakiś czas skrapiając je marynatą. Pod koniec pieczenia możemy na ruszt wrzucić pomarańcze i lekko je podpiec, by mieć czym udekorować naszego zająca. A co zające lubią najbardziej? Oczywiście surówkę z marchewki!

Grillowane owoce, warzywa, grzyby i sery
Po całej górze mięsa z rusztu pora dopieścić gości, którzy w mięsie z rozmaitych powodów nie gustują. Przedstawiamy szereg pomysłów na bezmięs-nego grilla, wśród których znajdziecie owoce, warzywa, grzyby oraz sery.
 
Oscypki z grilla
 
  • duży oscypek lub kilka małych
  • łyżka chrzanu
  • łyżka miodu
  • szczypta chili
  • tymianek
  • sos z żurawiny
  • papryka
  • cukinia
  • jabłko
  • pieprz
  • sól

Klasycznie oscypek z grilla podawany jest z żurawiną. Nie zamierzamy rezygnować z tej podhalańskiej klasyki, ale możemy ją nieco rozszerzyć i zaserwować oscypki z różnymi dodatkami. Oscypek kroimy na porcje, lub kupujemy małe serki. Kroimy cukinię, paprykę i jabłka w porcje. Warzywa oprószamy solą, pieprzem i tymiankiem oraz nacieramy oliwą z oliwek. Jabłka smarujemy miodem i osypujemy brązowym cukrem i szczyptą cynamonu.
W osobnych miseczkach szykujemy chrzan z łyżką miodu, rozkłócając w proporcjach 1:1 i doprawiając szczyptą soli i pieprzu. Oscypki spinamy wykałaczkami z kolejnymi dodatkami, szykując po porcji sera z papryką, sera z cukinią, sera z jabłkiem i sera solo, który możemy oprószyć szczyptą chili. Posyłamy na naoliwiony ruszt i grillujemy przez 10 minut pilnując, by ser za bardzo się nie roz-kleił. Przekąski serwujemy z żurawiną, sosem miodowo-chrzanowym lub takim uniwersalnym sosem do potraw z grilla. Hej!
 
Grillowany ser pleśniowy
 
  • sery typu camembert w krążkach
  • zielony pieprz
  • prawdziwki
  • papryka chili
  • czerwona cebula
  • cytryna
  • miód
  • białe winogrona
  • musztarda
  • pieprz
  • sól
 
Zaopatrujemy się w sklepie w kilka serków typu camembert. Owszem, w sprzedaży są gotowe, dosmaczane różnymi dodatkami. My jednak już tak mamy, że wszystko wolimy zrobić samemu, więc wybieramy te o czystym serowym smaku. Każdym krążkiem sera zajmiemy się osobno i doprawimy go po swojemu.
Jeden z krążków obsypujemy grubo mielonym zielonym pieprzem i kilkoma piórkami czerwonej cebuli, na drugim układamy strączek chili, trzeci z kolei pociągniemy łyżką miodu rozkłóconego w łyżce musztardy i udekorujemy cienkim plasterkiem cytryny. Czwarty zaś okładamy plasterkami białych winogron, a ostatni podścielamy kawałkami świeżego prawdziwka. Wszystkie sery zawijamy w natłuszczoną folię aluminiową i pakujemy do lodówki, a w tym czasie rozpalamy i dobrze rozgrzewamy grill. Posyłamy na ruszt nasze serowe pakunki i grillujemy je przez 10 minut, przewracając co jakiś czas. Takie serki to doskonała przystawka, zwłaszcza pod białe, schłodzone i orzeźwiające wino. A do tego równie orzeźwiająca sałatka z arbuzem, fetą i oliwkami.
PS. Wegetarianie i weganie mogą zastąpić sery pleśniowe sporymi kawałkami tofu, które jeszcze chętniej przyjmą smak dodatków.
 
Kolorowe szaszłyki z papryki
 
  • kolorowe papryki
  • czerwona cebula
  • oliwa z oliwek
  • świeży tymianek
  • sok z cytryny
  • pieprz
  • sól
Nic prostszego, jak ponadziewać na patyczki paprykę i ją grillować. Pewnie, ale jakie to pyszne. Kolorowe papryki kroimy na szaszłykowe porcje, czerwoną cebulę dzielimy na ósemki, warzywa solimy, obsypujemy kolorowym, grubo mie-lonym pieprzem i zalewamy hojną porcją oliwy z oliwek. Do szaszłykowej podsta-wy dodajemy garść świeżego tymianku, kilka kropel soku z cytryny oraz szczyptę chili i dokładnie mieszamy. Zamykamy w lodówce i idziemy rozpalić grill. Gdy już dobrze rozgrzejemy palenisko i naoliwimy ruszt, wracamy po paprykowa misę i nadziewamy naprzemiennie na patyki tęczowe papryki i cebule. Szaszłyki wypie-kamy solidnie, aż skórka zacznie czernieć i odchodzić, a następnie posyłamy na stół, życząc samych oczywistości, czyli smacznego. Posiłek doskonale uzupełni porcja sycącej sałatki z ziarnami.
 
Ziemniaki urzekające aromatem
 
  • ziemniaki, ile komu trzeba
  • oliwa z oliwek
  • ząbek czosnku
  • koperek
  • majeranek
  • kminek
  • tymianek
  • sezam
  • mak
  • chili
  • dymka
  • pieprz
  • sól

 

My tu gadu gadu o serach i paprykach, a w piwnicy czekają na nas ziemniaki. Od lat wypiekane w żarze ogniska na pewno nie mogą się doczekać by powędrować na grill. Żadna sztuka zawinąć je w folię i upiec. Żadna sztuka, tak naprawdę, też nieco ruszyć głową i nadać im niepowtarzalnego smaku.
Ziemniaki pozbawiamy mundurków, kroimy na mniejsze porcje, jeśli zajdzie taka konieczność i smarujemy oliwą z oliwek. Rozdzielamy naszą ziemniaczaną armię na pułki i każdym zajmujemy się osobno. Cześć warto zapakować w folię bez dodatków, ale każdy kolejny pułk zostanie wyprawiony na ruszt z innymi przyprawami. I tak: część ziemniaków obsypujemy koperkiem i drobno posiekanym czosnkiem, część tymiankiem, część majerankiem i kminkiem, część piórkami dymki i drobno siekaną chili, część ziarnami sezamu, a ostatnia partię, uwaga, uwaga, obsypujemy makiem i grubo mielonym czarnym pieprzem.
Pakujemy ziemniaki w folię i układamy na ruszcie, gdzie będą się wypiekać około godziny. W tym czasie można przygotować niejedną sztukę mięsa, by ziemniakom nie nudziło się na talerzach. Oczywiście z samymi warzywami też się świetnie dogadają. Rozwinięte z folii, już na talerzach, doprawiamy solą oraz ewentualnie pieprzem. By porządnie nakarmić naszych gości, podajemy solidną michę sałatki brokułowej.

 
Grzybowe szaszłyki
 
  • 25 dag świeżych grzybów
  • 4 szalotki
  • ząbek czosnku
  • ocet balsamiczny
  • oliwa z olwek
  • pieprz
  • sól

 

Świeże grzyby, prosto z lasu, czy może być coś bardziej aromatycznego? Jedynie szaszłyki balsamiczne, mocno grzybowe, pachnące i lasem, i czosnkiem. Kapelusze grzybów czyścimy z piachu, kroimy na szaszłykowe porcje i skrapiamy lekko octem balsamicznym. W dwóch łyżkach oliwy rozcieramy mały ząbek czosn-ku ze szczyptą soli oraz ziarnko ziela angielskiego, a następnie nacieramy nią grzy-by oraz podzielone na ósemki cebulkę. Odstawiamy do lodówki i rozpalamy grill. Rozgrzewamy dobrze palenisko i oliwimy ruszt. Na patyczki nadziewamy naprzemiennie cebulę oraz grzyby i wysyłamy na grilla, skąd po kwadransie powędrują na talerze. Do tak przygotowanych grzybów pasują grzanki czosnkowe i kleks sosu tatarskiego.
PS. W podobny sposób można przyrządzić boczniaki, z tą różnicą, że zamiast nadziewać na patyczki, po prostu układamy je na ruszcie.

 
Faszerowanie cukinie
 
  • 4 średniej wielkości cukinie
  • papryka kolorowa
  • 4 dymki
  • ząbek czosnku
  • suszone pomidory
  • oliwki
  • ser typu feta
  • świeże oregano
  • pieprz
  • sól

 

Kilkakrotnie wykorzystywaliśmy już do rozmaitych szaszłyków cukinie, teraz pora zaprezentować je w głównej roli. Gdy spojrzymy na taką cukinię, to od razu zauważymy, że można ją czymś nafaszerować, ot wystarczy wydrążyć i powkładać różne smakowitości. W tym wypadku będą to oczywiście warzywa.
Cukinie średniej wielkości obieramy ze skórki, przekrawamy wzdłuż i pozbawiamy łyżką gniazd nasiennych. Solimy, pieprzymy z obu stron i nacieramy oliwą z oliwek, następnie odkładamy do lodówki. W tym samym czasie szykujemy farsz. Kroimy papryki na spore porcje, a pieczarki pozbawiamy ogonków. Dymkę dzielimy na połówki, a suszone pomidory odsączamy z zalewy.
Warzywno-grzybowy farsz skrapiamy oliwą z oliwek z roztartym ze szczyptą soli ząbkiem czosnku oraz kilkoma kroplami sosu sojowego i solidnie oprószamy świeżym oregano. Cukinię oraz składniki farszu układamy na naoliwionym ruszcie i grillujemy 10-15 minut, opiekając dokładnie ze wszystkich stron. Następnie ścią-gamy z rusztu grzyby, papryki oraz pomidory i pakujemy do grillowanych, cuki-niowych łódek. Dodajemy pokruszoną fetę oraz oliwki i trzymamy na ruszcie jeszcze 5 minut, by całość weszła ze sobą w smakowitą symbiozę.
Serwujemy, gdy tylko goście zaczną niespokojnie stukać widelcami o stół. A co jeszcze można zrobić z cukinii? Sprawdźmy całe mnóstwo smakerowych przepisów.

 
Faszerowane pomidory
 
  • 4 spore i twarde pomidory
  • 50 dag szpinaku
  • 15 dag mozarelli
  • garść orzeszków pinii lub ziaren słonecznika
  • ząbek czosnku
  • gałka muszkatołowa
  • pieprz
  • sól

 

Cukinie nafaszerować to oczywista oczywistość. Nafaszerować można także pomidory, a doskonale połączą się one ze szpinakiem, który udusi się w mozarelli. Pomidory, takie słusznych rozmiarów, otwieramy od góry, ścinając wierzchołki i wydrążamy gniazda nasienne. Traktujemy je solą, pieprzem i oliwą z oliwek. Wkładamy do lodówki i przygotowujemy szpinak.
Garść liści siekamy drobno i mieszamy z równie drobno pokrojoną mozarellą oraz uprażonymi na suchej patelni orzeszkami pinii lub słonecznikiem. Łączymy z oliwą z oliwek, posiekanym czosnkiem, sokiem z cytryny i szczyptą gałki muszkatołowej oraz pieprzem i solą. Pakujemy nadzienie do pomidorów, zawijamy w folię, zamykamy i układamy na grillu, gdzie wypiekamy ze wszystkich stron przez 10-15 minut. Pomidory można także nafaszerować fetą, makaronem i kiełbasą pepperoni.

 
Faszerowane jabłka
 
  • 10 jabłek lub tyle, ile szykujemy porcji
  • świeży ananas
  • po 10dag sera pleśniowego, wędzonego i żółtego o ostrym smaku
  • orzechy włoskie
  • strączek chili

 

Cukinie, pomidory, co jeszcze można nafaszerować? A może na przykład jabł-ka? Proponujemy trzymać się jeszcze przez kilka chwil wytrawnych propozycji i połączyć kwaskowy smak jabłek z czymś słodkoostrym, kremowym oraz orzeźwiającym. Gotowi?
Jabłka myjemy, otwieramy od góry ścinając czubek i wydrążamy. Część wydrążonego miąższu odkładamy do miseczki, skrapiamy sokiem z cytryny, łączymy z posiekanymi listkami mięty i pakujemy do dwóch lub trzech jabłek. Kolejne wydrążone jabłka nadziewamy serami: żółtym, wędzonym i pleśniowym oraz orzechami włoskimi, a do jeszcze innych wkładamy pokrojonego w cząstki ananasa wymieszanego z drobno posiekaną chili i łyżeczką miodu. Jabłka zamykamy wieczkami i zawijamy w folię aluminiową. Układamy je na dobrze rozgrzanym grillu i wypiekamy ze wszystkich stron przez 10-15 minut. Komu mało owoców, może pokusić się o sałatkę z jabłkami i dodatkiem manadrynek oraz pesto.

 
Warzywna eksplozja
 
  • cukinia
  • bakłażan
  • kolorowe papryki, cebula dymka i czerwona
  • pomidory koktajlowe
  • jabłka
  • kolba kukurydzy
  • oliwa z oliwek
  • ulubione zioła
  • oscypek
  • ser wędzony lub tofu
  • czosnek marynowany
  • pieprz
  • sól

 

Dość dzielenia włosa na czworo i tematycznego segregowania warzyw. Pora połączyć tak dużo, jak tylko się da. Jedynym ograniczeniem niechaj będzie długość patyczka.
Warzywa kroimy na szaszłykowe porcje, solimy i oprószamy grubo mielonym kolorowym pieprzem. Kukurydzę dzielimy na krążki, cebulę na ósemki, pomidorki zostawiamy w całości. Szaszłykowe składniki nacieramy oliwą z oliwek.
Następnie nadziewamy naprzemiennie warzywa, które możemy poprzetykać marynowanymi ząbkami czosnku, a także plasterkami oscypka lub innego sera wędzonego. Sery możemy zastąpić tofu. Wysyłamy na dobrze rozgrzany grill i wy-piekamy z obu stron na złocisto, obracając co jakiś czas. Po kwadransie możemy podawać z podpieczoną bagietką z masłem czosnkowym, które także smacznie zaprezentuje się na szaszłykach. Nasze żołądki dopieszczamy zdrową sałatką z soczewicy.

 
Owocowa eksplozja
 
  • 4 średnio dojrzałe banany
  • 4 twarde gruszki
  • świeży ananas
  • truskawki
  • białe i czerwone winogrona
  • płatki migdałów
  • laska wanilii lub aromat
  • miód jasny
  • 100 ml białego półsłodkiego wina
  • cynamon
  • brązowy cukier
  • płatki migdałów
Wytrawne warzywne szaszłyki – pycha, prawda? A może by tak ponadziewać na patyczki owoce? Też będzie pysznie, obiecujemy.
Ananasy, gruszki, śliwki oraz banany, koniecznie twarde, lekko niedojrzałe, kroimy na szaszłykowe porcje, cukrzymy na brązowo, doprawiamy szczyptą cynamonu, posiekaną laską wanilii lub aromatem i pociągamy pociągającym jasnym miodem. Skrapiamy białym, półsłodkim winem i wysyłamy na kilka chwil do lodówki.
W tym czasie rozpalamy grill, oliwimy ruszt i sięgamy po truskawki oraz wino-grona. Nadziewamy na patyczki naprzemiennie owoce odsączone z zalewy, całe truskawki oraz całe winogrona. Smarujemy dodatkowo miodowo-winną zalewą i wysyłamy na naoliwiony ruszt, gdzie wypiekamy kwadrans, a pod sam koniec oprószamy płatkami migdałów. Podajemy razem z orzeźwiającą mrożoną herbatą.

Licencja: CC Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska
 
 
 
 
 

  Ładuję...
W celu zapewnienia prawidłowego działania naszego serwisu i umożliwienia Państwu komfortowego korzystania z naszych usług używamy plików cookies.
Kontynuując wizytę na tej stronie wyrażają Państwo zgodę na naszą politykę dotyczącą używania plików cookies. Zobacz więcej